Osobiste odczucia z sesji reklamowej.

2011-09-15 15:22:28
--Nuta--
Od dziecka myślałem o robocie modela prężącego się po największych wybiegach u największych projektantów. Ale kiedy zjawiła się propozycja pracy jako foto model 1 w sesji reklamowej firmy wypuszczającej na polski sektor nowy jogurt, decyzję podjąłem niezwłocznie – wchodzę w to. Studio fotograficzne znajdowało się w miłej kamienicy w centrum mojego miasta. Kiedy do niego wstąpiłem zdumiały mnie klimatyzacja no i ilość profesjonalnego sprzętu w pełni przygotowanego do rozpoczęcia zdjęć. W środku znajdowała się trójka ludzi – najważniejszy fotograf, kobieta zajmująca się makijażem i ubiorem a także spec od ustawienia sceny oraz doboru odpowiedniego oświetlenia – jak się później dowiedziałem będący w największym stopniu odpowiedzialny za powodzenie sesji. Zlecający zdjęcia 2 zażyczył sobie modela (w tym wypadku mnie) do reklam zewnętrznych – billboardów, plakatów oraz tych mających pojawiać się w mediach drukowanych. Przedmiotem reklamy miał być jogurt niskotłuszczowy stąd w elementami sceny były niebo błękit, trawa które kojarzą się z przyrodą. Pozowałem głównie się uśmiechając. Trzeba było popisywać się również sporymi wprawkami aktorskimi – musiałem czynić ile mogę aby pokazać, iż jogurt, który jadłem jest najsmaczniejszym towarem dostępnym w Polsce. Nic trudnego, a rzemiosło solidnie wynagradzane. Wszystko trwało kilka ładnych godzin. Po zakończeniu sesji nie byłem w stanie patrzeć na jogurt przez następnych kilka tygodni. Zdjęcia w których uczestniczyłem były tylko pierwszą częścią procesu. Zdjęcia musiały zostać obrobione, zatwierdzone, wyłonione, a później eksperci mieli wpaść na wpadający w ucho slogan reklamowy i zaplanować kampanię w czasie. Plakaty ze mną pojawiły się w mieście po kilku miesiącach, zupełnie jak jogurt. Rezultatów jego sprzedaży nie znam ale wiem, że zdjęcia reklamowe to łatwizna.
1 studio do wynajęcia profesjonalne studio na godziny
2 sesje zdjęciowe dla par
3 fotografia ślubna wrocław najładniejsze zdjęcia